Alicja Grabka: udział w turnieju Kinder+Sport to duże przeżycie

Za 20 dni rozpoczną się Ogólnopolskie Mistrzostwa w Minisiatkówce o Puchar Kinder+Sport Zabrze 2019. We wspomnianym turnieju udział brała Alicja Grabka, rozgrywająca reprezentacji Polski oraz DPD Legionovii Legionowo. W zawodach "dwójek" i "trójek" wywalczyła w Zabrzu odpowiednio srebrny i brązowy medal. - Wdział w turnieju Kinder+Sport to duże przeżycie. Nie będę ukrywać, że te zawody dały mi impuls do dalszej pracy. W Zabrzu na każdym turnieju można było spotkać gwiazdę siatkówki. Za moich czasów był to Sebastian Świderski, czy Piotr Gruszka - mówi Grabka.

minisiatkówka.pl: Za panią świetny sezon w barwach beniaminka Ligi Siatkówki Kobiet. Jest pani zadowolona z osiągniętego rezultatu?
Alicja Grabka:
Uważam, że to był dla mnie dobry krok. Grałam cały sezon, więc miałam okazję się pokazać. Wynik jest zadowalający, jak na beniaminka, który miał duże problemy kadrowe. Ósme miejsce, to naprawdę dobry rezultat.

W kolejnym sezonie ligowym ponownie będzie pani reprezentować barwy DPD Legionovii. Co skłoniło panią do zmiany klubu?

Nie będę ukrywać, że w dużym stopniu do mojego powrotu przyczynił się nowy szkoleniowec. Trener Chaippini to świetny fachowiec. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie owocna. Dużym plusem jest to, że parę świetnych lat spędziłam w Legionowie. Lubię to miejsce i jestem pewna, że będę czuła się tam dobrze.

Dobra gra w tym zakończonym sezonie ligowym zaowocowała powołaniem do kadry narodowej. Dla pani było to było duże zaskoczenie?

Jestem bardzo szczęśliwa, że kolejny raz dostałam szansę wykazania się w reprezentacji. Aktualnie jestem na zgrupowaniu w Szczyrku z dziewczynami, które nie pojechały na dotychczasowe turnieje.

Jakie cele stawia sobie pani na ten sezon reprezentacyjny?
Jak co roku chciałabym, jak najwięcej wyciągnąć z treningów. Mam szanse potrenować z najlepszymi zawodniczkami w Polsce i bardzo dobrymi trenerami.

Jak zaczęła się pani przygoda z siatkówką?

Od małego miałam dużo wspólnego ze sportem. Jednak w mojej rodzinie popularna była koszykówka. Rodzice jednak zabrali mnie na mecz siatkówki do starszych koleżanek i bardzo mi się spodobało. Tak zostało do dzisiaj.

Nie jest tajemnicą, że brała pani udział w rozgrywkach Kinder+Sport. Pamięta pani skąd wziął się pomysł, żeby wziąć udział w tym turnieju?

Trenowałam od drugiej klasy Szkoły Podstawowej, więc zaczęłam jeździć na turnieje od tak zwanych „dwójek”. Już wtedy chciałam grać „o coś”. Dużą frajdę sprawiały mi wyjazdy, więc im było tego więcej, tym lepiej.

Jak wspomina pani te rozgrywki? Udało się wywalczyć jakiś medal?

To był świetny czas. Myślę, że te turnieje dały mi impuls do dalszej pracy. W Zabrzu na każdym turnieju można było spotkać gwiazdę siatkówki. Za moich czasów był to Sebastian Świderski, czy Piotr Gruszka. W dwójkach udało mi się wywalczyć srebrny medal, a w trójkach brązowy.

Z perspektywy czasu udział w takim turnieju, to duże przeżycie dla tak młodej zawodniczki?
Jak najbardziej. Tak jak mówiłam, to był dla mnie świetny czas i duże przeżycie. Poznałam dużo ludzi, z którymi kontakt mam do dzisiaj. To był pierwszy kontakt z siatkówką, jeśli chodzi o grę o medale.

Uważa pani, że takie turnieje są potrzebne?
Tak! W końcu to Ogólnopolskie Mistrzostwa w Minisiatkówce, czyli najważniejsze zawody w kraju. Fajnie jest sprawdzić się wśród najlepszych w kraju.

Jak zachęciłaby pani, dzieci i młodzież do udział w turniejach Kinder+Sport? Dlaczego warto zgłaszać się do gry w  takich zawodach?
Mogę powiedzieć, że dużo twarzy z takich turniejów można spotkać teraz w Lidze Siatkówki Kobiet. Warto jak najwięcej grać w tak młodym wieku, szkolić się i próbować swoich sił. Z minisiatkówki zdecydowanie najlepiej wspominam turnieje Kinder+Sport!

Autor: Katarzyna Porębska, fot. E.Leclerc Radomka Radom