Eskorta Kinder+Sport na Memoriale Wagnera - dzień 3

Sobota, czyli trzeci dzień pobytu zwycięzców XXV Ogólnopolskich Mistrzostw w Minisiatkówce im. Marka Kisiela o Puchar Kinder+Sport był bardzo aktywny. Dzień rozpoczął się od dwóch meczów w Tauron Arenie Kraków rozgrywanych podczas XVII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, a zakończył się wycieczką z przewodnikiem po magicznym grodzie Kraka.

Już o godzinie 11.00 złoci medaliści Wielkiego Finału Kinder+Sport zjawili się w krakowskiej hali sportowej i rozpoczęli przygotowania do eskorty przed spotkaniem Brazylia - Serbia.

- Po raz ostatni mieliśmy szansę wyprowadzić siatkarzy reprezentacji Brazylii i Serbii. Dla nas wszystkich to fantastyczna przygoda i emocje, które trudno opisać słowami. Na pewno wszystko, co przeżyliśmy w Krakowie zapamiętamy na długo
- mówili zgodnie finaliści turnieju Kinder+Sport.

Canarinhos podobnie jak podczas wcześniejszych prezentacji przybili z wszystkimi młodymi adeptami siatkówki piątki.

- Dla nas to była czysta przyjemność. Jest nam bardzo miło, że mogliśmy sprawić tyle radości zwycięzcom waszego niesamowitego polskiego turnieju dla dzieci. To fantastyczne, że młodzi ludzie tak chętnie chcą trenować siatkówkę. Życzymy wam wszystkiego dobrego i jeszcze raz chcę podkreślić, że dla nas była to ogromna przyjemność
- wyznał Bruno Rezende, kapitan wicemistrzów świata.

Następnie młode siatkarki i siatkarze w Tauron Arenie Kraków w eskorcie meczowej odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego podczas meczu Polska - Finlandia, ostatniego meczu XVII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera oraz obejrzeli ceremonię zakończenia turnieju.

Na koniec dnia finaliści XXV Ogólnopolskich Mistrzostw w Minisiatkówce im. Marka Kisiela o Puchar Kinder+Sport udali się na wycieczkę po magicznym Krakowie z przewodnikiem, który uchylił rąbka tajemnicy i opowiedział krótką historię o dawnej stolicy naszego kraju.

W niedzielę zawodniczki, zawodnicy oraz trenerzy po wspólnym śniadaniu zakończyli swój pobyt w Krakowie i rozjechali się do swoich domów. Zwycięzców pożegnał Sebastian Świderski.

- Każdy mecz, kiedyś się kończy - nasz pobyt w Krakowie również dobiegł końca. Dziękuję wam serdecznie za te kilka wspólnie spędzonych dni. Mam nadzieję, że świetnie się bawiliście. Z zespołami "czwórek" nie będziemy mogli się już zobaczyć podczas turnieju Kinder+Sport, ale liczę że spotkamy się w kolejnych młodzieżowych turniejach. Z kolei za drużyny "dwójek" i "trójek" trzymam kciuki i mam nadzieję, że ponownie spotkamy się podczas Wielkiego Finału. Wszystkim wam życzę udanych wakacji oraz dalszych sukcesów sportowych. Do zobaczenia - zakończył Sebastian Świderski.

Autor: Katarzyna Porębska, fot. Darek Lewandowski/Kinder+Sport