Maciej Pacholski: turniej Kinder+Sport to ogrom cudownych wspomnień

- Uważam, że najlepsze w tym widowiskowym turnieju są znajomości, które można nawiązać. Można poznać wiele wspaniałych osób, o takich samych zainteresowaniach. Najmilej wspominam uczucia towarzyszące mi od razu po zwycięstwie w meczu finałowym, ogólną zabawę oraz celebrację z wszystkimi uczestnikami turnieju - powiedział Maciej Pacholski, złoty medalista MKS Bzura Ozorków, który wspomina XXV Ogólnopolskie Mistrzostwa w Minisiatkówce o Puchar Kinder+Sport im. Marka Kisiela.

minisiatkówka.pl: Wspólnie z drużyną MKS Bzura Ozorków zajęłaś pierwsze miejsce podczas XXV Wielkiego Finału Kinder+Sport w Zabrzu. Krótko mówiąc, tegoroczny turniej ułożył się dla Was wspaniale i masz same dobre wspomnienia związane z Zabrzem?
Maciej Pacholski:
Oczywiście! Zabrze kojarzy mi się wspaniale, ponieważ z moją drużyną udało mi się dwa razy stanąć na pierwszym stopniu podium. Towarzyszyły nam same pozytywne emocje podczas tego sportowego wydarzenia.

Co było kluczem do tego sukcesu?

Wydaje mi się, że udało się nam zwyciężyć, dzięki dobremu przygotowaniu psychicznemu. Gdy coś szło nie po naszej myśli, braliśmy się w garść i robiliśmy, to co potrafimy najlepiej.

Możesz opowiedzieć, jak wyglądały wasze przygotowania i treningi do turnieju Kinder+Sport?

Do turnieju Kinder+Sport przygotowywaliśmy się tak samo jak do innych, mniejszych sportowych uroczystości. Nie robiliśmy nic szczególnego, poza szlifowaniem swoich umiejętności.

Co najmilej wspominasz z tegorocznego turnieju?
Najmilej wspominam uczucia towarzyszące mi od razu po zwycięstwie w meczu finałowym, ogólną zabawę oraz celebrację z wszystkimi uczestnikami turnieju.

Co Twoim zdaniem jest najlepsze w turnieju Kinder+Sport?
Uważam, że najlepsze w tym widowiskowym turnieju są znajomości, które można nawiązać. Można poznać wiele wspaniałych osób, o takich samych zainteresowaniach.

Jakbyś miał zachęcić inne osoby do wzięcia udziału w turnieju Kinder+Sport, to co byś im powiedział? Dlaczego warto zgłaszać się do tego turnieju?
Warto zgłaszać się do tego turnieju, ponieważ daje on niezapomniane wspomnienia.

Pierwsza myśl, kiedy pada słowo Kinder+Sport oraz Joy of moving?

Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy to wakacje we wspaniałym gronie przyjaciół.

W tegorocznej edycji Kinder+Sport grałeś w kategorii "4". Jak toczy się Twoja dalsza przygoda z siatkówką?

Obecnie gram w tym samym klubie i skupiam się głównie na rozwoju i osiągnięciach osobistych, takich jak np. kadra Polski.

Przed nami święta Bożego Narodzenia. Jak spędzasz ten wyjątkowy czas?

Czas ten spędzam wraz z najbliższymi. Chętnie rozmawiamy o siatkówce.

Autor: Katarzyna Porębska, fot. Dariusz Lewandowski/Kinder+Sport